Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012 roku.
  • I liga
  • Halowy Puchar Polski
  • Akademickie Mistrzostwa Polski
  • Akademickie Mistrzostwa Warszawy

Forma wróciła!
sobota, 04 lutego 2012 22:19   
Drugi wyjazd z rzędu AZS Uniwersytetu Warszawskiego nie traci nawet jednej bramki. Tym razem na rozkładzie Akademików znalazł się Marex Chorzów.

Marex Pressing Chorzów - AZS Uniwersytet Warszawski 0:5 (0:2)
Marek
Boryczka



Michał
Męczeński

Krzysztof
Piskorz




Robert
Gładczak



Łukasz
Ambroży


0:1
15' Jakub Mykowski

0:2
17' Remigiusz Mytyk

0:3
34' Mateusz Olkowski

0:4
35' Jakub Mykowski

0:5
39' Rafał Prażuch
























Rafał
Prażuch



Mateusz
Olkowski

Adam
Grzyb



Paweł
Szymańczuk



Michał
Kozłowski
Mateusz Tomel
Tomasz Gruchacz
Grzegorz Gawron
Łukasz Sudoł
Sebastian Szostok
Dominik Swatek
Mateusz Kordaczka

Krzysztof Piskorz
Marek Boryczka
Michał Męczeński
Robert Gładczak

żółte kartki
Adam Grzyb
Paweł Stryjek
Jakub Mykowski
Remigiusz Mytyk
Rafał Klimkowski
Eryk Stoch

Przemysław Cegiełko



Obie drużyny okupują wprawdzie dolną połówkę tabeli, ale sobotni pojedynek zapowiadał się bardzo obiecująco. Akademicy w ostatnich dwóch spotkaniach zgromadzili 4 punkty, tymczasem chorzowianie aż 6, mając na rozkładzie m. in. KS Gniezno. Goście rozpoczęli spotkanie bardzo bojaźliwie. Już w 2. minucie Krzysztof Piskorz dwukrotnie stawał przed szansą na wyprowadzenie drużyny na szybkie prowadzenie; za pierwszym razem trafił wprost w Michała Kozłowskiego, dobitkę posłał zaś daleko od bramki. Za moment Michał Męczeński zaskakująco uderzył z dystansu, stołeczny bramkarz chyba nie wierzył w ogóle, że ten strzał może stanowić zagrożenie. Tymczasem piłka odbiła się najpierw od słupka, później od Kozłowskiego, ale sytuację wyjaśnił Adam Grzyb. Od chwili wejścia na boisko drugiej czwórki gra już się wyrównała. W 6. minucie Przemysław Cegiełko wolno wracał za Grzegorzem Gawronem, ten jednak po zgraniu od Sebastiana Szostoka uderzył obok słupka. W odpowiedzi dobrą okazję po indywidualnej akcji zmarnował Rafał Prażuch. Ostatni raz miejscowi zagrozili w tej połowie naszej bramce w 10. minucie, gdy po rozegraniu po obwodzie rzutu rożnego Kozłowski obronił strzał Piskorza. Od tego momentu Ślązacy zaczęli opadać z sił, a rządy objęli Azetesiacy. Pierwszą bramkę w 15. minucie zdobył Jakub Mykowski, po prostej klepce z Erykiem Stochem. Zanim podwyższyliśmy prowadzenie, nie wykorzystaliśmy dwóch innych dobrych sytuacji. Najpierw Cegiełko w dość ekwilibrystyczny sposób przedarł się przy linii, ale na posterunku był Łukasz Ambroży, a za chwilę po rzucie wolnym Mykowski nieczysto trafił w piłkę, ale ta i tak o mały włos nie dotarła na zamknięcie do Cegiełko. Na 2:0 Akademików wyprowadził Remigiusz Mytyk, po wgraniu z kornera od Cegiełko mimo obstawy uderzając w sam środek bramki i... między nogami golkipera.

Takiej przewagi nie wypadało zmarnować. Tym bardziej, że wspominany KS Gniezno po dwudziestu minutach przegrywał już 0:3. Tym razem Marex zmuszony był do nieustannych ataków, czas uciekał, a wraz z nim siły gospodarzy. Dlatego drugą część gry zaczęli jeszcze z przytupem. Dwa razy kontaktową bramkę zdobyć mógł Robert Gładczak, raz po klepce przy rozegraniu autu uderzając bardzo niedokładnie, drugi - gdy w sytuacji sam na sam z Kozłowskim nie zdołał zatrzymać pod nogą piłki. Goście zaś ciągle nękali Ambrożego groźnymi kontrami. W 23. minucie Rafał Prażuch przestrzelił po samotnym sprincie lewą stroną, cztery minuty później ten sam zawodnik po szybko wykonanym przez Adama Grzyba rzucie wolnym strzelał do bramki już opuszczonej przez golkipera, ale trafił prosto w nogi jednego z obrońców. Gdy w 29. minucie sędziowie nie odgwizdali karnego za rzekomy faul Kozłowskiego, miejscowi zawodnicy coraz bardziej zaczęli skupiać się nie na grze, a na pracy arbitrów. Korzystali z tego warszawianie. W 30. minucie o rajdzie Stocha, który powinien obejrzeć selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Gerard Juszczak, w poprzeczkę piłkę posłał Mytyk, a w 34. popychany przy kontrze Prażuch uderzył tuż obok słupka. Najlepszego strzelca AZS UW wyręczali na szczęście koledzy. Solidny przez cały mecz Mateusz Olkowski poprzepychał się w narożniku boiska z jednym z chorzowian i gdy wszyscy spodziewali się wgrania na długi słupek, on celnie strzelił z ostrego kąta. Chwilę później bardzo szybko rozgrywany atak pozycyjny również z lewej strony zakończył trafieniem Mykowski. Było już 0:4, a gospodarzom zaczęły trochę puszczać nerwy. W efekcie Azetesiacy mieli w końcówce aż 3 przedłużone karne. Jednak ani Rafał Klimkowski (który wszedł na plac tylko na ten jeden strzał), ani Olkowski, ani Mykowski nie zwiększyli różnicy w wyniku. Szansę na choćby honorową bramkę na dwie minuty przed końcem zmarnował Marek Boryczka, gdy swój jedyny poważny błąd w defensywie popełnił Paweł Szymańczuk, ale instynktowną obroną popisał się Kozłowski. Na sam koniec chorzowian pognębił Prażuch, strzelając kopię jednego z goli w meczu z AZS UG - tu też Mateusz Tomel (który w końcówce zastąpił Ambrożego) odbił strzał "Webstera", lecz na tyle nieszczęśliwie, że piłka wysokim łukiem wpadła do siatki.

3 ostatnie mecze przyniosły Akademikom 7 punktów. Odżyły więc nadzieje na zajęcie miejsca w górnej połówce tabeli, choć strata do AZS UMCS Lublin wciąż pozostaje spora. Po ostatnich spotkaniach warszawianie uwierzyli jednak w siebie, najbliższe mecze z drużynami z czołówki (najpierw AZS UŚ Katowice, potem Remedium Pyskowice) nie będą więc  dla tych zespołów spacerkami.

 

Partnerzy

Bowl-Pub - kręgle, bilard, dart, piłkarzyki - www.kregle.com.plBowl-Pub - kręgielnia w budynku Wodnego Parku na Mokotowie, wyróżniająca się niepowtarzanym klimatem. W kameralnej atmosferze można tam zagrać w kręgle, bilard, darta bądź piłkarzyki i spotkać się z przyjaciółmi przy kuflu. Działająca przy Bowl-Pubie Restauracja Sportowa udostępnia transmisje telewizyjne z najważniejszych wydarzeń sportowych, jako jedna z niewielu, jeśli nie jedyna w Warszawie, pokazuje również mecze futsalowe - www.kregle.com.pl.

Wiadomości

PGT RssScroller - Copyright © 2010 by pagit.eu


Copyright © 2009-2012 AZS Uniwersytet Warszawski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Free template joomla by Yakoo Project Studio