| Bierzmy przykład z koszykarek |
| piątek, 13 stycznia 2012 12:33 | |
|
W ostatnią sobotę koszykarki AZS Uniwersytetu Warszawskiego pokonały AZS Uniwersytetu Gdańskiego 75:69. Tyle że w I lidze to stołeczne prowadzą w tabeli, a AZS UG walczy o utrzymanie. Dlaczego jednak futsalowcy nie mieliby powtórzyć wyniku koleżanek?
Zawodnicy AZS Uniwersytetu Gdańskiego to tegoroczna rewelacja rozgrywek. W dwunastu kolejkach tylko raz stracili punkty (wyjazdowy remis w Grajowie) i mają w tej chwili już 6 punktów przewagi nad kolejnym zespołem! Swoich przeciwników gdańszczanie maglują głównie imponującą grą ofensywną - choć ich wynik pod względem liczby straconych goli jest dopiero czwarty w lidze, to strzelili już aż 100 bramek, czyli... prawie dwa razy więcej niż kolejna pod tym względem ekipa. Dwaj zawodnicy z Gdańska prowadzą w klasyfikacji strzelców: Tomasz Poźniak strzelił już 22 bramki, a Wojciech Pawicki 18. Warty podkreślenia jest też fakt, że prawie każdy zawodnik znajdujący się w kadrze lidera ma co najmniej jedną bramkę na koncie (poza Marcinem Rumianem) - i to łącznie z futsalowcami, którzy do drużyny zostali zgłoszeni w przerwie między rundami: Tomaszem Musikiem (znanym m.in. z Copacabany Gdańsk) oraz Łukaszem Grabowskim.
Co tym świetnym statystykom mogą przeciwstawić warszawianie? Paradoksalnie dużo. Po pierwsze mimo porażki w pierwszej rundzie 5:8 w Gdańsku jesteśmy drużyną, która strzeliła gdańszczanom najwięcej bramek w jednym meczu. Po drugie oprócz nas bodaj tylko MKF Grajów prowadził z AZS UG dwoma bramkami (my 2:0 po golach Przemysława Cegiełko i Rafała Prażucha). Można to złożyć na karb niezgrania naszych przeciwników, którzy niewiele wcześniej rozpoczęli treningi. Z drugiej strony jednak gdańszczan znamy w tej lidze bodaj najlepiej (może poza Mazovią), głównie dzięki corocznym zmaganiom w Akademickich Mistrzostwach Polski. Styl gry drużyny Mariusza Kindy niewiele się na przestrzeni lat zmienia, tyle że w tym roku nareszcie skład jest kompletny a pod ów styl znaleziono idealnych wykonawców. Kadra warszawian na ten mecz nie jest jeszcze znana. Na pewno nie zagra wciąż dochodzący po kontuzji do formy Paweł Juchniewicz, raczej nie ma też szans na występ Jakuba Szkopińskiego, który chyba niestety powoli żegna się z drużyną. Ostateczny skład zostanie wybrany dopiero po piątkowym treningu. Każdy z zawodników bowiem chce zagrać z liderem, pokazać się na jego tle, a najlepiej jeszcze sprawić niespodziankę, czy raczej prawdziwą sensację. Trener Rafał Klimkowski ma więc w kim wybierać. AZS Uniwersytet Warszawski - AZS Uniwersytet Gdański
13. kolejka I Polskiej Ligi Futsalu 14 stycznia 2012, godz. 20:00, Warszawa, hala CSiR UW - ul. Banacha 2a ![]() |
|