Zapowiedzi

Wyszukaj

W sobotę akademickimi derbami z AZS-em Uniwersytet Zielonogórski zainaugurujemy drugą rundę rozgrywek I ligi.

Fot. Michał Wencekfot. Michał Wencek

Po sensacyjnej porażce, jaką poniósł u siebie tuż przed Sylwestrem w zaległym meczu Constract Lubawa, nasza pozycja w tabeli nie jest taka najgorsza. Do prowadzącego MOKS-u Słoneczny Stok Białystok tracimy tylko dwa punkty, a identyczny stan konta jak my - 21 punktów - mają lubawianie. Tuż za nami plasuje się Mieszko Gniezno, który jednak w przerwie zimowej doznał poważnego osłabienia - na wypożyczenie do ekstraklasowych Red Devils Chojnice odeszły dwie najlepsze armaty zespołu - Mariusz Sawicki i Dariusz Rychłowski. Czy to oznacza, że gnieźnian już się nie ma co obawiać? Absolutnie - tym bardziej, że akurat oni wszystkie mecze z drużynami z pierwszej trójki zagrają u siebie. Tak czy inaczej odległości w tabeli są bardzo małe i jak widać w tydzień można z pierwszego spaść na czwarte miejsce, albo na odwrót.


Tym bardziej nie można sobie pozwalać na straty z zespołami plasującymi się w tabeli niżej, a w dodatku z takimi, z którymi gramy na własnym parkiecie. W sobotę w pierwszym meczu rundy rewanżowej podejmiemy Persa MOSiR AZS Uniwersytet Zielonogórski. Z beniaminkiem I ligi we wrześniu wygraliśmy na wyjeździe 6:1, ale teraz to zupełnie inny, ogarnięty zespół. Dwa pierwsze mecze - z nami i Mieszkiem - zielonogórzanom nie wyszły, ale później porażki notowali już tylko z Constractem i MOKS-em, czyli de facto przegrywali z zespołami z miejsc 1-4. Wygrali za to - i to wysoko, bo 6:2 - na wyjeździe z Elhurtem-Elmetem Heliosem Białystok, z którym my przecież nie potrafiliśmy sobie poradzić. Na pewno więc naszych "braciaków" - Akademików z Zielonej Góry lekceważyć nie można, a tym bardziej, gdy zwróci się uwagę, że to Uniwersytet Zielonogórski jest zeszłorocznym Akademickim Mistrzem Polski!

Choć AZS UZ strzelił o dwie bramki mniej od AZS UW, to indywidualnym rekordem mogą pochwalić się lepszym. Najlepszy snajper z Zielonej Góry - Karol Haraś - ma na koncie 12 bramek i jest drugi w klasyfikacji strzelców. O trzy bramki mniej zdobył Kamil Kruszyński, ale dalej jest to wynik lepszy od najlepszego w AZS UW - Adama Grzyba, który rundę skończył z ośmioma trafieniami.

Sobotni mecz rozpocznie się w hali CSiR UW przy ul. Banacha 2a o godz. 19:00, a relację przeprowadzi portal Lajfy.com. Dodajmy też, że przed nami, o 16:30, swój mecz zagrają futsalistki AZS UW - ich rywalem w 6. kolejce ekstraligi będzie lider grupy I - Kotwica Kórnik. Na oba mecze serdecznie zapraszamy!